W tym temacie
 
Dyskusja
Przypuszczam że każdy z Państwa zetknął się kiedyś na żywo bądź w telewizji z sytuacją, kiedy przerażona osoba ze świszczącym oddechem, nerwowo szukając po kieszeniach wyjmuje mały dozownik, wkłada do ust i aplikuje sobie dawkę specyfiku, po którym wszystko wraca do normy. Tak właśnie wygląda napad astmy oskrzelowej, a artykuł ten przedstawi co w obecnych czasach można zrobić żeby takie sytuacje zdarzały się jak najrzadziej.
Na wstępie trzeba wyjaśnić, że za te dramatyczne objawy odpowiedzialny jest nagły skurcz oskrzeli, będący z kolei wynikiem ich nadreaktywności. Do skurczu dołącza się jeszcze obrzęk błony śluzowej i zwiększona produkcja wydzieliny, co dodatkowo pogarsza stan pacjenta. Stan taki może być wywołany przeróżnymi bodźcami jak np. stan zapalny, zimne powietrze, alergeny wziewne i pokarmowe, wysiłek fizyczny, a także czynniki psychiczne.
Prawie natychmiast po zadziałaniu bodźca rozwija się skurcz który jest wynikiem uwalniania się specyficznych substancji (mediatorów reakcji zapalnej) z tzw. komórek tucznych. To zjawisko nazywamy fazą wczesna reakcji astmatycznej. Jednak u większości chorych można zaobserwować występującą 4-8h później fazę późną, wywołaną przez substancje białkowe które uszkadzają błonę śluzową oskrzeli i podtrzymują stan zapalny.
W chwili obecnej leczenie astmy oskrzelowej stało się leczeniem wielospecjalistycznym. Poza oczywiście farmakoterapią, obejmuje ono swoistą immunoterapię, zmiany środowiska, a także oddziaływanie psychoterapeutyczne. Trzeba zaznaczyć, że farmakoterapia prowadzona jest zawsze, niezależnie od pozostałych sposobów leczenia.
Cele leczenia astmy oskrzelowej:
1. Opanowanie objawów choroby.
2. Zapobieganie zaostrzeniom.
3. Utrzymywanie wydolności układu oddechowego na poziomie zbliżonym do prawidłowego.
4. Utrzymywanie pełnej aktywności życiowej.
5. Unikanie skutków niepożądanych działań leków stosowanych w terapii.
6. Niedopuszczenie do rozwoju nieodwracalnego zwężenia oskrzeli.
7. Przedłużenie życia pacjenta.
Ze względu na mechanizm działania, leki stosowane w terapii astmy można zasadniczo podzielić na dwie grupy. Pierwsza, to leki znoszące już zaistniały skurcz oskrzeli. Druga to leki zapobiegające reakcji skurczowej wywołanej przez wspomniane wyżej mediatory (zarówno w fazie wczesnej jak i późnej).
Do leków rozkurczających oskrzela należą:
1. Leki pobudzające receptory beta-adrenergiczne (adrenomimetyki)
2. Leki blokujace receptory M (cholinolityki)
3. Metyloksantyny
Prawidłowa terapia tymi lekami polega na ich podawaniu „na żądanie” (w razie duszności), a nie jako środka zapobiegawczego. Tak wiec ich dawkowanie jest uzależnione od czestości napadów.
70% recept przepisywanych chorym na astmę na całym świecie zawiera właśnie leki rozkurczowe, a w szczególności
adrenomimetyki. Są one stosowane jako tzw. leki pierwszego rzutu, a dopiero gdy zawodzą, dołączane do nich są preparaty z kolejnych grup. Receptory beta-adrenergiczne zlokalizowane są prawie na całej długości dróg oddechowych, stąd podanie stosownego leku powoduje gwałtowną poprawę stanu pacjenta. Adrenomimetyki różnią się między sobą nieraz dość znacznie . Ma to oczywiście odbicie w ich działaniach niepożądanych. Niektóre z nich mogą działać pobudzająco na serce, czasami powodując groźne zaburzenia rytmu..
Poza wymienionymi wyżej, warto wspomnieć o powodowanych przez leki drżeniach mięśniowych, krótkotrwałym pobudzeniu, zatrzymywaniu moczu i uczuciu niepokoju u osób starszych.
Kolejna grupa to
cholinolityki . Te z kolei działają poprzez blokowanie receptora M., który również zlokalizowany jest w drogach oddechowych. Jak nie trudno się domyślić, pobudzenie receptora M w napadzie astmy powoduje skurcz oskrzeli. Tutaj również, niestety mamy do czynienia z efektami ubocznymi. Często pojawiają się: suchość w ustach, kaszel oraz paradoksalny skurcz oskrzeli.
Ostatnie na liście są
metyloksantyny, i choć słowo to brzmi obco i jest trudne niemalże jak „encyklopedia” czy „rododendron”, to metyloksantyną jest np. znana wszystkim kofeina. W praktyce medycznej najczęściej używa się jednak aminofiliny. Działanie metyloksantyn w napadzie astmy jest takie same jak grup opisanych wyżej. Do leczenia włączane są w momencie nie wystarczającej skuteczności adrenomimetyków i cholinolityków, jako leki je uzupełniajace. Działania niepożądane metyloksantyn to : przyspieszenie pracy serca, bóle i zawroty głowy, pobudzenie, bezsenność, nasilenie dolegliwości wrzodowych, zgaga, wymioty, biegunka.
Przejdźmy teraz do leków stosowanych w celu zapobiegania napadom astmatycznym.
Na wstępie skrócona klasyfikacja:
1. Kromony
2. Glikokortykosteroidy
3. Leki przeciwleukotrienowe
4. Inne leki wspomagajace w leczeniu stanów skurczowych
Kromony cechuje duża skuteczność, ale tylko pod warunkiem długotrwałego i systematycznego ich stosowania w ramach profilaktyki. Należy pamiętać, że podanie kromonu w trakcie skurczu oskrzeli może skurcz ów nawet nasilić. Mechanizm działania w tym przypadku polega na blokowaniu uwalniania mediatorów skurczu z komórek, w których są one zmagazynowane (wspomniane już na początku komórki tuczne). Działania niepożądane są niewielkie i najczęściej ograniczają się do krótkotrwałego kaszlu.
Czas na coś większego –
glikokortykosteroidy. Jest to grupa leków stosowana w niezwykle szerokim zakresie w wielu dziedzinach medycyny. Mają one ogromne możliwości terapeutyczne, niestety równie duże działania niepożądane. Przez dłuższy okres było to skutecznym hamulcem przed wprowadzeniem ich do terapii astmy. Ale do czasu... W 1973r zsyntetyzowano pierwszy glikokortykosteroid do stosowania miejscowego w układzie oddechowym. W latach późniejszych zaczęły pojawiać się kolejne preparaty o coraz większej skuteczności. Możliwość miejscowego ich stosowania (wziewnie do oskrzeli) okazała się przełomem, gdyż pozwalała prowadzić skuteczną terapię astmy przy jednoczesnej minimalizacji ogólnoustrojowych działań niepożądanych.
Typowe dla tej grupy leków działania niepożądane to:
1. zakażenia grzybicze jamy ustnej i zatok przynosowych.
2. chrypka
3. miejscowe uszkodzenia błony śluzowej
4. przypuszczalny wpływ na metabolizm kości i wzrost dzieci
Wymienione objawy niepożądane pojawiają się jednak tylko przy długotrwałym leczeniu.
Z uwagi na w/w działania glikokortykosteroidy są stosowana jako leki tzw. ostatniego rzutu, czyli w momencie gdy preparaty pozostałych grup nie pozwalają na skuteczne leczenie..
Mechanizm działania glikosteroidów wziewnych, bardzo upraszczając, polega na hamowaniu syntezy związków, które są bezpośrednio odpowiedzialne za skurcz oskrzeli. Leki z tej grupy pomagają ponadto odbudować prawidłowy nabłonek błony śluzowej oskrzeli, zmniejszają przepuszczalność naczyń zmniejszając obrzęk błony śluzowej. Dodatkowo, zwiększają ilość receptorów beta, co ma niebagatelny wpływ na działanie opisywanych już adrenomimetyków.
Kolejne na liście,
leki przeciwleukotrienowe są względnie nową grupą leków, bardzo intensywnie ostatnio badaną. Znoszą one działanie tzw. leukotrienów które (jak nie trudno się domyślić) kurczą oskrzela. Wydaje się, że spełniają pokładane w nich nadzieje.
W terapii astmy dużą wagę przywiązuje się również do leczenia wspomagającego, ukierunkowanego na maksymalne rozrzedzenie zalegającej wydzieliny. Zbyt gęsta wydzielina zalegająca w oskrzelach skutecznie utrudnia oddychanie nawet pomimo stosowania w/w specyfików. Rozrzedzeniu wydzieliny sprzyjają leki mukolityczne i wykrztuśne. Nie wolno zapomnieć o jednoczesnym zapewnieniu pacjentowi zwiększonej podaży płynów, odpowiednim położeniu i gimnastyce oddechowej.
W chwili obecnej astmę można już nazwać chorobą cywilizacyjną. Ilość chorych stale wzrasta. Przyczynia się do tego postępujące zanieczyszczenie środowiska i obecność coraz to nowych alergenów. Należy mieć nadzieję, że postęp współczesnej farmakologii pozwoli chorym na coraz skuteczniejszą walkę z chorobą oraz na bardziej komfortowe życie.