Dyskusja
Depresja występuje dwukrotnie częściej u kobiet niż u mężczyzn. Kobiety chore na depresję są częściej hospitalizowane, a zaburzenie to wiąże się u nich z większym ryzykiem przewlekłego przebiegu. Do tej pory nie znaleziono zadowalającego wytłumaczenia tego zjawiska. Teorie, według których jest to rodzaj artefaktu wynikającego z częstszego zgłaszania się kobiet do lekarza, lub głoszące, że ekwiwalentem depresyjności kobiet jest
alkoholizm mężczyzn, nie znalazły swojego potwierdzenia. Aby umożliwić wyjaśnienie tego zjawiska, niezbędna jest integracja biologicznego, psychologicznego i socjologicznego podejścia do zaburzeń depresyjnych.
Częstsze występowanie depresji u kobiet jest szczególnie widoczne w okresie reprodukcyjnym. W dzieciństwie obserwuje się przeciwne zjawisko — chłopcy w wieku 5–9 lat częściej niż dziewczęta wymagają interwencji terapeutycznej, mają też więcej cech anhedonii, wyrażającej się:
1) brakiem radości;
2) poczuciem niezadowolenia;
3) wycofywaniem się z kontaktów towarzyskich.
Proporcje te zmieniają się w okresie dorastania. Różnice w częstości zaburzeń depresyjnych pomiędzy kobietami a mężczyznami, nasilone w okresie reprodukcyjnym, stopniowo słabną po 59 roku życia.
Depresja a stan cywilny
Stan cywilny stanowi jeden z najczęściej opisywanych czynników ryzyka depresji. Najwięcej zachorowań na depresję opisuje się u osób rozwiedzionych lub pozostających w separacji, natomiast najmniej u będących w związkach małżeńskich. W całym cyklu życiowym owdowienie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem depresji. Istnieją natomiast wyraźne różnice związane z płcią: u samotnych kobiet depresja występuje rzadziej niż u kobiet zamężnych, z kolei u mężczyzn sytuacja kształtuje się odwrotnie. Tak więc dla mężczyzn małżeństwo jest czynnikiem chroniącym przed depresją, podczas gdy u kobiet wręcz nasila zaburzenia. Najpowszechniej akceptowanym wyjaśnieniem tego zjawiska jest wpływ ról społecznych pełnionych tradycyjnie przez zamężne kobiety i żonatych mężczyzn. Warto zwrócić uwagę, że zjawisko to nie występuje w pewnych kręgach kulturowych (np. w krajach śródziemnomorskich, wśród ortodoksyjnych Żydów), w których tradycyjnie przypisuje się dużą wartość zajmowaniu się domem.
Oczywiście nie tylko fakt pozostawania w związku małżeńskim, ale przede wszystkim jego jakość wiąże się z wystąpieniem i nasileniem objawów depresyjnych. Trudności w relacjach z partnerem mogą się przyczyniać do wystąpienia depresji oraz wpływać na jej przebieg i nawrotowość. Okazuje się, że pacjentki z depresją pytane o negatywne wydarzenia życiowe poprzedzające ich chorobę najczęściej podają nasilenie się konfliktów małżeńskich.
Nie pozostawia wątpliwości fakt, że brak intymnej, opartej na zaufaniu relacji z partnerem stanowi jeden z czynników ryzyka depresji.
Sytuacja małżeńska ma również istotny wpływ na przebieg leczenia choroby. Zaburzone relacje z partnerem
są jednym z podstawowych powodów przewlekłego charakteru depresji. Utrzymujący się konflikt małżeński jest
poważnym stresem życiowym, pozbawia partnerów istotnego źródła oparcia oraz obniża samoocenę. Połączenie tych czynników może mieć większe znaczenie dla wystąpienia depresji niż nagłe, dramatyczne wydarzenia. Z kolei prawidłowo funkcjonujące małżeństwo buforuje wpływ stresu i stanowi wsparcie wobec niekorzystnych sytuacji życiowych. Poprawa relacji partnerskich powoduje szybsze ustępowanie objawów choroby, jak również zmniejsza ryzyko nawrotów. Związek ze współmałżonkiem w większym stopniu wpływa na samopoczucie i depresyjny styl myślenia kobiet niż mężczyzn. Brak powodzenia w małżeństwie jest przez nie postrzegany jako życiowa klęska. Wynika to być może z faktu, że funkcjonowanie kobiet w większym stopniu opiera się na wpojonej im potrzebie intymności i przynależności, ze skłonnością do skupiania się na emocjach i uczuciach. Z drugiej strony sama depresja w bezpośredni sposób dotyka również osoby najbliższe choremu, a przede wszystkim współmałżonka. Zagadnienie to badano między innymi w krakowskiej Klinice Psychiatrii Dorosłych. Autorzy wykazali, że ogólnie choroba żony/męża w istotny sposób wpływa na drugiego współmałżonka, zwiększając jego poczucie bezradności i beznadziejności i powodując, że relacje partnerskie są oceniane jako negatywne. Istnieją wyraźne różnice dotyczące stylu myślenia i postrzegania relacji małżeńskich wśród żon i mężów osób depresyjnych. Żony są bardziej zaangażowane emocjonalnie w depresję współmałżonka, którego objawy i zaburzone myślenie bezpośrednio wpływają na ich styl poznawczy. Żony depresyjnych pacjentów w większym stopniu wycofują się z życia społecznego, doświadczają poczucia winy, lęku i samotności, czego odzwierciedleniem jest prezentowany przez nie depresyjny styl poznawczy, mimo braku klinicznych objawów zaburzeń depresyjnych. Mężowie natomiast w równym stopniu oceniają uciążliwości związane z chorobą, mają jednak mniejsze poczucie beznadziejności, bardziej pozytywne myśli i ogólnie czują się lepiej. Mężczyzna jest raczej skłonny do radzenia sobie z trudnościami związanymi z chorobą żony poprzez podejmowanie innych aktywności poza domem (np. większe zaangażowanie w pracę zawodową).
Depresja a praca zawodowa
W większości krajów kobiety rzadziej niż mężczyźni podejmują pracę zarobkową, zwłaszcza jeśli są zamężne i mają małe dzieci. Jeśli pracują zawodowo, najczęściej muszą dodatkowo sprostać obowiązkom domowym. Współczesny świat, mimo rozwoju ruchów feministycznych, nadal opiera się na stereotypowym traktowaniu kobiet i obniżaniu ich statusu społecznego. W życiu zawodowym kobiety pełnią często mniej znaczące role, mają mniejsze szanse na awans, uzyskują relatywnie niższą płacę. Tradycyjny podział ról w rodzinie daje mężczyźnie prawo do pięcia się w hierarchii kariery zawodowej, a do kobiety należy obowiązek prowadzenia domu i wychowywania dzieci. Rola gospodyni domowej jest postrzegana jako mało satysfakcjonująca i przynosząca niewiele gratyfikacji, jednocześnie jest ona mało sprecyzowana i charakteryzuje się niskim statusem społecznym.