Jak pomóc osobie przeżywającej żałobę?

Drukuj

Przejdź do dyskusji
Dziedzina : zdrowie publiczne

Dyskusja

 

Sytuacja zetknięcia się z osobą, która straciła kogoś bliskiego, zazwyczaj nas przerasta. Czujemy bezsilność i zaczynamy unikać kontaktu. Boimy się trudnych emocji i tak naprawdę gubimy się w domysłach: czego potrzebuje żałobnik, co będzie dla niego najlepsze? Jedną z pierwszych dostępnych form pomocy osobie osieroconej jest okazanie współczucia. Najczęściej najpierw sięgamy po telefon, poprzez który po raz pierwszy kontaktujemy się z osobami opłakującym stratę. Pierwsza rozmowa zwykle jest krótka i trudna dla obu stron, dlatego należy ją podjąć, ale wystarczy zatrzymać się na wyrażeniu współczucia i zapewnieniu o pamięci poprzez modlitwę lub gotowość pomocy, jeśli potrzeba. Nie musimy mówić dużo więcej, gdyż bliscy osoby zmarłej w pierwszych godzinach i dniach po śmierci odbierają wiele podobnych telefonów. Sytuacja się zmienia, gdy wiemy, że jesteśmy jednymi z nielicznych telefonujących, zwłaszcza w wypadku osób samotnych i starszych. Wówczas telefon powinien być jednocześnie zapowiedzią osobistej wizyty.
Więcej informacji można wyrazić na piśmie, wysyłając list żałobny. Wyrażane uczucia, wspomnienie o zmarłym przekazane na piśmie pozwolą wielokrotnie do nich powracać najbliższym zmarłego, co może stać się pomocą w przeżywaniu przez nich żałoby. Współcześnie elektroniczna forma listu może być rozwiązaniem pośrednim pomiędzy rozmową telefoniczną a napisanym odręcznie listem. Nawet jeśli wiadomość elektroniczna dotrze do odbiorcy prawie natychmiast, dobrze jest wysłaną treść wydrukować i posłać tradycyjną pocztą z własnoręcznym podpisem i choćby kilkoma skreślonymi własnoręcznie słowami.

List żałobny — co powinien zawierać

Do kogo pisać? Poprzez listowny kontakt możemy zwrócić się do żałobnika, z którym mamy najbliższy związek, ale także do wszystkich osób, które chcemy wesprzeć w trudnym czasie poprzez widoczny znak pamięci, modlitwy i wsparcia.
Kiedy pisać? Warto zasiąść do pisania zaraz po tym, jak dowiemy się o fakcie śmierci. Nie czekać, aż opadną z nas pierwsze emocje, bo wtedy trudniej znaleźć słowa. Najlepiej napisać list kondolencyjny nie później niż w dwóch pierwszych tygodniach. Jeśli dowiedzieliśmy się o śmierci w późniejszym terminie, to nawet po miesiącu szczere wyrazy współczucia nie przyniosą szkody.
Jak pisać? Listy kondolencyjnie należy pisać odręcznie. Tak pisane listy są cieplejsze i osobiste. Listy pisane przez instytucje są pisane na komputerze — można wówczas umieścić odręczny nagłówek i podpis. Papier, na którym piszemy, i koperta powinny być standardowe, oszczędne w formie, nie ma potrzeby umieszczania elementów graficznych itp.
Ile pisać? Doradza się raczej zwięzłość wypowiedzi niż zbyt długie formy. Dłuższy list można wystosować w późniejszym terminie — będzie to pomoc w przeżywaniu żałoby.
Jak wysłać list? Przy coraz powszechniejszej komunikacji poczta elektroniczną możemy wystosować list tą drogą, o ile jest to główna forma komunikacji z osobą w żałobie. Zawsze jednak sugerowane jest także wystosowanie papierowej wersji tej informacji.
Co zawrzeć w liście? Podczas pisania listu powinno się zwrócić uwagę na siedem elementów: uznanie smutku, wyrazy współczucia, wymienienie szczególnych przymiotów zmarłego, przytoczenie wspomnień, zwrócenie uwagi na szczególne zalety żałobnika, proponowanie pomocy, zakończenie listu.
Jeśli tak rozbudowana forma wypowiedzi i kontaktu z osobą osieroconą sprawia trudność, warto choćby skreślić kilka zdań bez patosu, zwyczajnych. Szczerość takich wypowiedzi może zawierać się choćby w stwierdzeniu „nie wiem, jak mam napisać...”.

Trudności z kontaktem bezpośrednim — „nie wiem, co powiedzieć”

Najczęstszą przyczyną braku kontaktów z osobami w żałobie jest brak wiedzy o tym, jak się zachować, co powiedzieć, jak zareagować. Paraliżuje nas strach przed własną bezsilnością wobec straty. Żeby dobrze towarzyszyć, należy poznać swoje własne obawy. To co najważniejsze, zarówno w pierwszym, jak i kolejnych kontaktach, nie jest zawarte w słowach, ale w obecności. Uważna obecność, gotowość do słuchania to najwłaściwsza postawa wobec cierpiącej osoby. Cisza, milczenie, uważne słuchanie znaczą więcej niż najlepsze słowa. Nasze skrępowanie ciszą wynika z tego, że chcemy zagadać bolesne emocje i nasz własny strach. Wyrzucamy z siebie słowa pocieszenia, których osoba cierpiąca nie potrzebuje, a które sprawiają, że czujemy się lepiej.
Bycie do dyspozycji po spotkaniu to podanie najprostszego sposobu kontaktu z nami. Wystarczy, aby regularnie dawać o sobie znać — zadzwonić, napisać kartkę, odwiedzić, zapytać, czy czegoś potrzeba. Albo zaniechać kontaktów, gdy widzimy, że osoba właśnie tego sobie życzy. Obecność, którą ofiarujemy osobie osieroconej, trzeba jeszcze wypełnić całkowitą akceptacją, określaną jako jeden z największych prezentów, jaki możemy podarować osobie w żałobie. Oznacza ona uznanie myśli, uczuć i zachowań osoby przeżywającej stratę, nawet jeśli sami ich nie rozumiemy, czy nie akceptujemy. Płacz, rozpacz, potrzeba mówienia o zmarłej osobie, chwile ciszy, wracanie do retrospektywnych wspomnień wewnętrznych — wszystko to, jeśli się pojawia, jest „dobre” dla niego, pomocne w wyjściu z żałoby. Akceptacja pozwala wyrazić wszystkie uczucia, co jest bardzo ważne. Ocenianie i dawanie rad bardzo utrudnia ten proces.
W spotkaniu z osobą osieroconą bardzo ważne jest wspieranie się przekazem niewerbalnym: wzięciem za rękę, przytuleniem, obecnością fizyczną, jednak z wyczuciem i z zachowaniem szacunku dla potrzeb osoby, którą wspieramy. Dotyk jest cudownym lekarstwem, który może bardzo pomóc, zwłaszcza wobec braku bliskości utraconej osoby. Należy jednak uważać, by nasza interpretacja lub własne uczucia nie były w sprzeczności z potrzebami osoby, którą wspieramy.
Co zrobić, jeśli cierpiący nie chce nic mówić? Tu trzeba empatii i elastycznego dopasowania. Jeśli milczy — milczmy razem z nim, może otworzy się następnym razem — cierpliwość jest tu niezbędna. Towarzyszenie osobie przeżywającej stratę jest trudne, wymaga od nas uwagi i nie zawsze od razu zostaniemy nagrodzeni wdzięcznością. Czasami dopiero po latach osoba przeżywająca żałobę uświadamia sobie w pełni, jak ważną rolę spełniły osoby wspierające ją w tym czasie.


Schemat rozmowy z osobą po stracie

Nie sposób nakreślić dokładnego przebiegu rozmowy czy podać konspekt spotkania, ale można wskazać ważne elementy, które powinny się pojawić.
Zwykle najtrudniejszy jest początek. Możemy użyć stwierdzeń, które wyrażają współodczuwanie, w rodzaju: „To musi być dla Ciebie/Twojej rodziny bardzo trudny czas. Tak mi przykro z powodu tego, co ostatnio przechodzisz/przechodzicie. Ostatnio dużo o Tobie/Was myślałem i chciałbym się dowiedzieć, jak się czujesz?”.
Słuchaj bez oceniania. Nie zaprzeczaj temu, co widzisz i słyszysz, nawet jeśli będzie się to wydawało nieprawdziwe. Nie sugeruj, co powinien czuć osierocony, niech strata oznacza dokładnie to, co on przez nią rozumie. Nie mów, że wiesz, co on czuje. Nie nadawaj odmiennego sensu jego cierpieniu — ma prawo widzieć sprawy we właściwy sobie sposób. Nie poszukuj pozytywnych stron straty bliskiej osoby, powstrzymaj się od moralizowania czy pocieszania. Pozwól wyrazić złość, gniew, zapewniając poprzez słowa albo przez niewerbalną akceptację, że są to uczucia normalne w przeżywaniu takiej sytuacji.
Skieruj swoją całą uwagę na żałobnika i na to, co mówi. Całym sobą wyrażaj zainteresowanie — zarówno wzrokiem, jak i postawą ciała. Nie rozpraszaj się gorączkowym poszukiwaniem słów, które miałbyś teraz powiedzieć. Słuchaj uważnie, gdyż w usłyszanych słowach są wskazówki do tego, jak dalej poprowadzić rozmowę. Osoba w żałobie sama wskaże Ci swoje najtrudniejsze problemy i tematy, które chce z Tobą poruszyć.
Unikaj przerywania, nawet gdy przychodzi ci do głowy złota myśl. Raczej ją zapamiętaj i słuchaj dalej. Najczęściej okazuje się po chwili, że już nie jest potrzebna. Nie kończ za niego rozpoczętych zdań, bo wtedy to Ty nadajesz im własną treść. Jesteś po to, by pomagać głównie słuchaniem, a nie Twoją mądrością i błyskotliwymi dopowiedziami.
Utrzymuj pozytywne spojrzenie na życie, mimo że rozmowa toczy się w ciemnych barwach. Podkreśl swoją wiarę w zdolność osoby osieroconej do przetrwania, potwierdź znaczenie relacji z nią. Wskaż na możliwe inne perspektywy życiowe, które się zapewne pojawią, choć w tej chwili są dla osoby cierpiącej niedostrzegalne.
Nie próbuj przedstawiać racjonalnych wyjaśnień. Pytanie „dlaczego” musi paść z ust żałobnika, jednak nie wolno nam podawać natychmiast gotowych wyjaśnień, choć jest to sposób na szybkie pocieszenie. Powtarzanie pytania nie oznacza nakazu szukania odpowiedzi, ale jest raczej wyrazem zmagania się z egzystencjalnymi pytaniami osoby w żałobie.
Lepiej dawaj sugestie niż konkretne rady. Nie mów, co osoba osierocona powinna zrobić. Nie przedstawiaj swojego sposobu na radzenie sobie z cierpieniem, smutkiem i żalem. Pomóż jej przejść własną drogę i odnaleźć odpowiedzi, które będą jej własnością.
Dziel się doświadczeniami bez robienia porównań, nawet jeśli znasz sytuacje, zdarzenia, przeżycia bardzo podobne do tych, które słyszysz. Każde doświadczenie jest niepowtarzalne i niemożliwe do porównania.
Unikaj zdań, które wyrażają bezsilność słuchacza: „Ciesz się, że masz jeszcze inne dzieci”. „Życie musi płynąc dalej”. „Nie jesteś jedyną osobą, która to przeżywa”. „Ciesz się, że był przy tobie tak długo”. „Nie mamy prawa, by kwestionować wolę Bożą”. Takie zdania pomagają nieumiejętnemu rozmówcy w trudnych chwilach rozmowy, ale w żadnym wypadku nie pomagają osobie, którą chcemy wesprzeć rozmową.

Zrozumienie potrzeb wynikających z etapów procesu żałoby

Pierwsze tygodnie i miesiące żałoby

W pierwszym okresie najczęściej wokół osoby, która doświadczyła straty, jest jeszcze dużo ludzi, którzy deklarują pomoc. Im więcej czasu upływa, tym krąg osób wspierających maleje. Trzeba więc stale podtrzymywać propozycje pomocy i dawać wciąż nowe sygnały czuwania i obecności. W tym pierwszym okresie może być potrzebny udział i pomoc w konkretnych działaniach. Niezałatwione formalności, wizyty w urzędach i instytucjach z reguły wymagają dużo cierpliwości i koncentracji uwagi. Propozycja towarzyszenia w takich poczynaniach zapewne będzie przyjęta przez żałobnika z ulgą. Pomoc w opiece nad dziećmi, pomoc w zakupach, przygotowanie posiłku i bieżące naprawy — to dostępne i adekwatne formy pomocy w tym okresie. Podstawową zasadą postępowania osoby, która chce być wsparciem, jest stałe składanie propozycji i pytanie o możliwość pomocy. Nawet gdy osoba wciąż odmawia, może nastąpić taki moment, kiedy będzie gotowa do przyjęcia pomocy.

Pierwsze święta bez bliskiej osoby i reakcja na nie

Poczucie wyobcowania i osamotnienia jest w tym okresie wyjątkowo silne. Zwyczaje i stały rytuał spędzania świąt z jeszcze większą siłą uzmysławia pustkę. Często samo wyobrażenie tego dnia przynosi ogromne cierpienie i lęk. Pomocą w przeżyciu tych dni jest przygotowanie planu. Pomocne będzie ustalenie z żałobnikiem sposobu ich spędzania — samotnie, w domu czy poza nim. Ważne jest pytanie, czy osoba w żałobie będzie uczestniczyła w przygotowaniach i czy ma jakieś szczególne życzenia co do przebiegu święta. Można podpowiedzieć dokonanie zmian w ich typowym przebiegu, jeśli zauważymy wyraźny dyskomfort w którymś z elementów świętowania. Warto zastanowić się wraz z żałobnikiem nad sposobem zrobienia czegoś symbolicznego, co będzie świadectwem łączności ze zmarłym. Płonąca świeca, ustawione na honorowym miejscu zdjęcie zmarłej osoby czy ulubiona świąteczna muzyka mogą być elementami pomagającymi przeżyć święta bez bliskiej osoby. Kiedy intensywne wspomnienia i silne emocje pojawią się w czasie świątecznych rytuałów czy spotkania przy stole, należy zaproponować osobie w żałobie odpoczynek. Należy pamiętać, że szczególnie pierwsze święta bez bliskiej osoby są traumatycznym przeżyciem, podczas którego mogą pojawić się łzy i emocje nawet po wielu miesiącach od śmierci. Wsparcie, cierpliwość i gotowość na rozmowę będą najlepszym prezentem świątecznym dla osoby boleśnie odczuwającej w tym czasie przeżytą stratę.

Żałoba i strata od pół roku do roku po śmierci

Po okresie intensywnej żałoby nadchodzi moment, w którym możemy spróbować powoli włączać żałobnika w życie towarzyskie. Zaproszenie na spotkanie, obiad lub wspólną wyprawę do miejsca ulubionego przez osobę, która doświadczyła straty zapewne początkowo zostanie odrzucone. Boi się ona bowiem, że otoczenie nie zaakceptuje jej uczuć, że w najmniej spodziewanym momencie utraci nad sobą kontrolę bądź nie pozwala jeszcze sobie na doświadczanie radości, bo wywołuje to poczucie winy. Musimy i w tym wypadku być delikatni, ale i wytrwali i zgłaszać stałą gotowość. Nie możemy tyranizować czy zmuszać; to nasza wrażliwość pozwoli nam odróżnić, czy wypowiedziane „nie” jest prawdziwą odmową, czy możemy być bardziej stanowczy w naszych propozycjach. Jest to też czas, w którym możemy zwrócić szczególną uwagę żałobnika na jego zdrowie. Przeżywanie żałoby nadwątla siły nie tylko psychiczne czy duchowe, ale i fizyczne. Możemy pomóc w przeżywaniu żałoby, zwiększając świadomość osoby dotyczącej tego wszystkiego, czego doświadcza, poprzez wskazanie czy podarowanie właściwej literatury, poradnika. Zachęcenie osoby do pisania pamiętnika, w którym opisze to, co się zdarzyło i to, czego doświadcza w tym czasie pomoże uporządkować myśli i uczucia, ale będzie też wystawieniem pewnego rodzaju pomnika zmarłemu. Dobrze jest też uczestniczyć w oglądaniu wraz z żałobnikiem pamiątek po zmarłych; dobrze, jeśli żałobnik może pokazać, opowiedzieć komuś wiele historii związanych ze zdjęciem, przedmiotem należącym do zmarłego. Nie jest to pielęgnowanie smutku, ale zachowanie pozwalające uporać się z żałobą, chyba że jest to jedyna lub przeważająca forma aktywności żałobnika.

Rocznica śmierci — zamknięcie rocznego cyklu żałoby

Ta rocznica i każda następna to czas, w którym na nowo, wyjątkowo intensywnie, przeżywa się stratę i wszystkie okoliczności jej towarzyszące. W tym dniu pamięć i obecność osób jest wyjątkowo pożądana. Możemy poinformować rodzinę i przyjaciół o przypadającej rocznicy i odpowiednio wcześniej zadbać o zamówienie mszy świętej rocznicowej w parafii zmarłej osoby lub w innym kościele. Organizując to spotkanie, sprawimy radość osobom, które przeszły roczny cykl od momentu straty i potrafią już lepiej radzić sobie ze swoim życiem. W postawie dużej uwagi i wsparcia, którego udzielamy osobie osieroconej, musimy także pamiętać o sobie. Warto wytworzyć w sobie zdolność nie tylko do dzielenia z kimś jego bólu, ale i umiejętność oderwania się od niego. Nie można zatracić się w bólu czy problemach innej osoby, zapominając o naszym życiu. My również potrzebujemy „wentyla bezpieczeństwa” dotyczącego naszych granic i umiejętności zakończenia pomocy. Zazwyczaj po roku osoba w żałobie powinna już samodzielnie radzić sobie ze swoim życiem. W wypadkach szczególnych, przy trwającej i przedłużającej się żałobie, pomocą będą grupy wsparcia, do których powinniśmy skierować osobę czy przyjaciela, któremu pomagamy.

Grupy wsparcia jako pomoc dla osób w żałobie

Wysiłki, które czynią najbliżsi — rodzina, przyjaciele, koledzy są koniecznym wsparciem dla bezpiecznego przejścia przez okres żałoby. Jednak dla niektórych osób mogą być niewystarczające. Obok osób współczujących i wspierających w najbliższym otoczeniu potrzebują oni spotkania z tymi, którzy sami doświadczyli podobnych tragedii i związanych z nimi uczuć. Takich ludzi, wraz z prowadzącymi zajęcia terapeutami, spotkać można w grupach wsparcia.
Grupa wsparcia to metoda pracy, która nie jest spotkaniem towarzyskim ani sformalizowaną grupą terapeutyczną. Istnieją grupy wsparcia samopomocowe, działające bez udziału profesjonalnie przygotowanego specjalisty oraz grupy prowadzone przez specjalistów (psychologów, terapeutów, pracowników hospicjów). Celem ich jest dostarczenie członkom emocjonalnego wsparcia w atmosferze całkowitej akceptacji i praktyczna pomoc.
Tego typu grupy powstają najczęściej przy hospicjach, gdzie więź z rodziną pacjenta i pomoc psychologiczna są świadczone jeszcze za jego życia. Doświadczenie straty jeszcze przed śmiercią bliskiego, nazywane także „żałobą antycypowaną”, sprawia, że rozmowa o emocjach towarzyszących osieroceniu nie jest tematem obcym dla większości rodzin pacjentów hospicyjnych. Przygotowane z myślą o ludziach związanych ze zmarłymi pacjentami hospicyjnymi (rodzina, rodzeństwo, przyjaciele), grupy takie są jednak otwarte dla innych osób przeżywających stratę, osierocenie i żałobę w wyniku wypadków, nagłych śmierci czy innych wydarzeń życiowych. Tworzenie grup wsparcia w żałobie jest jednym z zadań, które podjęła Fundacja Hospicyjna w ramach III ogólnopolskiej kampanii "Hospicjum to też Życie". W jej wyniku powstały nowe grupy wsparcia, a ponad 90 osób z hospicjów w całej Polsce przeszło dwuetapowe szkolenia związane z towarzyszeniem w żałobie i prowadzeniem grup wsparcia.

Grupy wsparcia w żałobie dla dzieci i młodzieży

Szczególnym rodzajem grup wsparcia przy hospicjach są zajęcia dla osieroconych dzieci i młodzieży. Zajęcia odbywają się na wiele sposobów w zależności od wielkości grupy, wieku jej uczestników i metody przyjętej przez osoby prowadzące. Często zajęcia grupy wsparcia dla dzieci i młodzieży przypominają zajęcia świetlicy terapeutycznej czy koła plastycznego, gdzie zachowania i reakcje są omawiane po zakończeniu zajęć przez osoby prowadzące i towarzyszących im wolontariuszy. Stałym elementem pracy z osieroconymi są różne wyjazdy, głównie na kolonie zimowe i letnie. Pracami grup dla dzieci kierują psycholodzy, ale ważną rolę odgrywają również wolontariusze i inni członkowie zespołu hospicyjnego. Poprzez zabawę, terapie zajęciowe i formy artystyczne dzieci wyrażają swoje uczucia i mówią o problemach związanych z osieroceniem. Więcej szczegółów na temat sposobów pracy z dziećmi w żałobie można znaleźć na stronach internetowych hospicjów dziecięcych, które są przedstawione na stronie WWW.hospicja.pl. Od roku 2004 Fundacja Hospicyjna przy współpracy z Fundacją Agory zachęca wszystkie hospicja do korzystania ze specjalnie dla nich utworzonego funduszu dla dzieci osieroconych.

Na podstawie książek wydanych przez Fundację Hospicyjną w ramach kampanii „Hospicjum to też Życie”: „Zdążyć z prawdą. O sztuce komunikacji w hospicjum”, „Strata, osierocenie i żałobna. Poradnik dla pomagających i dla osób w żałobie” oraz „Podręcznik koordynatora wolontariatu hospicyjnego”.

Więcej na stronie www.hospicja.pl






Bibliografia

Na podstawie książek wydanych przez Fundację Hospicyjną w ramach kampanii „Hospicjum to też Życie”: „Zdążyć z prawdą. O sztuce komunikacji w hospicjum”, „Strata, osierocenie i żałobna. Poradnik dla pomagających i dla osób w żałobie” oraz „Podręcznik koordynatora wolontariatu hospicyjnego”.
Więcej na stronie www.hospicja.pl


Autor: Fundacja Hospicyjna
Opublikowany: 2008-11-13


RSS

Subskrybuj nasze kanały RSS.

Zapamiętaj lub poleć

Zapisz ten artykuł do ulubionych lub poleć go innym na popularnych stronach web 2.0
 

Zabloguj o tym

Url do skopiowania

Wklej do swojego bloga artykuł z tej strony

Wklej do swojego bloga 10 najnowszych artykułów
 

Encyklopedia haseł

 

Reklamy Google

 

Państwa opinia i ocena merytoryczna artykułu

Jak oceniasz wartość merytoryczną artykułu?

celującą
bardzo dobrze
dobrze
miernie
negatywnie
Jak oceniasz wpływ artykułu na Twoje życie

bardzo istotny
istotny
umiarkowany
mało istotny
bez wpływu

Drukuj

 
Poleć nas, wyślij link z zaproszeniem na email:
 

© 2000-2010 Activeweb Medical Solutions.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Strony naszych Partnerów otworzą się w nowym oknie. Informacje płatne Premium. Informacje sponsorowane.
honcode kardiologia