W tym temacie
 
Dyskusja
Zakaz palenia w restauracjach, pubach i barach wprowadzony w Irlandii, Norwegi, Szwecji, na Malcie oraz we Włoszech dał niepalącym szansę na spędzanie czasu w świeżej, niezadymionej atmosferze. Jako pierwsza zakaz palenia w lokalach wprowadziła w marcu 2004 Irlandia. Wiele krajów europejskich podążyło już za tym przykładem i wprowadziło podobne przepisy. Mają one chronić głównie osoby niepalące przed szkodliwymi skutkami biernego palenia tytoniu. Powstaje, zatem pytanie czy nadszedł już czas na wprowadzenie tego zakazu również w Polsce? Czy ma on szansę zostać wdrożony i zaakceptowany bez niechęci i protestów?
Bierne palenie
Palenie papierosów jest niezwykle szkodliwe dla organizmu osoby palącej, ale także dla osób niepalących, które przebywają w jej towarzystwie. Współcześnie coraz więcej uwagi poświęca się problemowi biernego palenia, w Polsce promocją tej tematyki zajmuje się Stowarzyszenie MANKO, organizator Ogólnopolskiej Kampanii Społecznej Lokal bez Papierosa.pl. Palący często nie są świadomi faktu, że ich nałóg zagraża także zdrowiu ich rodzin, znajomych, współpracowników. Około 85% dymu tytoniowego w zamkniętych pomieszczeniach pochodzi z tlącego się papierosa (pomiędzy zaciągnięciami palacza). Wdychanie takiego „bocznego strumienia dymu tytoniowego” bywa nawet bardziej szkodliwe niż samo palenia. Dzieje się tak ponieważ tlący się papieros (a nie dym wciągany przez palacza) spala się w niższej temperaturze i wydziela mieszankę substancji chemicznych o większej zawartości niektórych składników toksycznych, także rakotwórczych. Raport "Usuńmy zasłonę dymną: 10 argumentów za Europą wolną od dymu" opublikowany przez Partnerstwo na rzecz Zakazu Palenia (Smoke Free Partnership, organizacje zrzeszającą europejskie i krajowe instytucje walczące z rakiem i chorobami serca) przedstawia niezwykle pesymistyczne dane. Co roku w Unii Europejskiej 79 tysięcy dorosłych obywateli umiera na skutek chorób wywołanych biernym paleniem. A w Polsce istnieją jedne z najwyższych w Europie współczynniki umieralności na choroby będące następstwem palenia.
Wprowadzanie zakazu w Europie
Wprowadzenie zakazu ograniczającego miejsca dla palących jest trudne i niesie ryzyko protestów. Jest to poważna decyzja głownie dla właścicieli lokali gastronomicznych, których duża cześć klientów pali. Jednak liczne przepowiednie upadku irlandzkich pubów i restauracji po wprowadzeniu zakazu palenia w lokalach gastronomicznych nie spełniły się. Parlament Europejski wezwał (październik 2007) do zakazania palenia w miejscach publicznych oraz miejscach pracy oraz zalecił, aby w ciągu dwóch lat państwa członkowskie zakazały palenia w miejscach pracy i podpisały kartę o europejskiej strefie bez papierosów. Odzwierciedla to nasilające się w Europie tendencje i obrazuje wzrastającą świadomość problemu nikotynowego. Argumentów za wprowadzeniem zakazu palenia w miejscach publicznych i zakładach pracy jest wiele. Są to powody zarówno zdrowotne, społeczne, jak i finansowe. Zakaz palenia w lokalach gastronomicznych w Nowym Jorku spowodował przyrost miejsc pracy w zakładach gastronomicznych o ponad 10 000 w ciągu roku od wprowadzenia zakazu. Wiele państw, w tym również Polska, wydaje ogromne kwoty na leczenie palaczy oraz osób niepalących z chorób będących skutkiem narażenia na dym tytoniowy. Natomiast dzięki wprowadzeniu zakazu palenia w jednym z miast staniu Kolorado miejscowe szpitale zanotowały 27% mniej zgłoszeń dotyczących ataków serca w ciągu pierwszych 18 miesięcy obowiązywania zakazu. Palący pracownicy spędzają aż 18 dni rocznie na przerwach papierosowych, przez co są mniej efektywnymi pracownikami. Jednym z problemów związanym z wprowadzaniem zakazu palenia jest ograniczona dostępność do darmowej pomocy dla osób uzależnionych oraz środków pomagających zerwać z nałogiem tytoniowym. Według Parlamentu Europejskiego państwa członkowskie powinny pomagać nałogowym palaczom w rzucaniu palenia, m.in. poprzez ułatwianie dostępu do terapii antynikotynowych i obniżenie cen produktów pomagających rzucić palenie.
Zakaz palenia w Polsce
Od przyszłego roku za sprawą przepisów zaproponowanych przez posła Tadeusza Cymańskiego w Polsce miał obowiązywać zakaz palenia w miejscach publicznych, a nawet w prywatnych samochodach. Jednak Polacy to naród wychowany na zakazach, które powszechnie budzą w nas antagonistyczne reakcje. Zakazów nie lubimy i często przekornie ich nie przestrzegamy. Przykładem tego jest obowiązująca w Polsce ustawa nakładająca na właścicieli lokali nakaz wydzielenia miejsc dla niepalących. Mimo tego w wielu lokalach takich warunków nie ma i dozwolone jest palenia w całym lokalu. Jak zatem przekonać polskie społeczeństwo do respektowania zakazu palenia w miejscach publicznych, który i tak zostanie w Polsce wprowadzony, gdyż będziemy do tego zobligowani przez przepisy Unii Europejskiej? Po zmianie sił rządzących w Polsce, Minister Zdrowia Ewa Kopacz podkreśla, iż zakazy lub nakazy nie są najlepszym rozwiązaniem w przypadku problemu palenia papierosów. Uważa ona, że najwięcej uwagi powinno się poświęcić edukacji społecznej w tym zakresie. Na taką edukację stawia krakowskie Stowarzyszenie Manko, organizator ogólnopolskiej kampanii społecznej Lokal Bez Papierosa.pl. Nie bądź biernym, która, już od marca 2007 roku, zwraca uwagę na problem biernego palenia oraz promuje miejsca wolne od dymu nikotynowego.
"Uważamy, że wprowadzenie zakazu palenia w miejscach publicznych bez przeprowadzonej wcześniej kampanii informacyjno-edukacyjnej nie przyniesie zamierzonego celu. Tak wiec przekonujmy, uświadamiajmy, edukujmy, a dopiero potem nakazujmy. Brak świadomości i akceptacji prawa nie przynosi skutków, a prawo zamienia się w martwy zapis." - mówi Magdalenia Petryniak, koordynator kampanii. Ważne jest zarówno informowanie społeczeństwa o skutkach zakazu, głównie tych pozytywnych, jak i oznaczanie miejsc z zakazem palenia oraz konsekwentne egzekwowanie dostosowania się do zakazu.
Optymistyczne tendencje
W Polsce pali blisko 10 milionów osób - średnio każda z nich wypala codziennie 18 papierosów. Jest to jedynie około 30 % społeczeństwa. Pozostałe 70 % nie pali tytoniu. Moda na papierosy minęła już kilkanaście lat temu. Przejawia się to w kinie, środkach masowego przekazu, wśród osób publicznych. Można znaleźć coraz mniej miejsc publicznych, w których palenie tytoniu jest dozwolone. Coraz mniejsza jest także tolerancja otoczenia. Nałóg tytoniowy jest negatywnie odbierany w pracy, w restauracji czy kawiarni, na spotkaniach biznesowych, a nawet na ulicy, koncercie czy imprezie masowej. Jest to wyraźnym sygnałem, że na zakaz palenia w Polsce nadchodzi odpowiedni czas. Trzeba tylko zadbać o odpowiednie przygotowanie społeczeństwa i pomoc w trudnym radzeniu sobie z nałogiem.