Jak zabezpieczyć się przed upałem?

Drukuj

Przejdź do dyskusji

Dyskusja

 

"Upał - wydaje się być przyjemny a jak bardzo może być niebezpieczny"


Lipiec jest miesiącem typowo letnim. Szczególnie w bieżącym roku słońce świeci z pełną mocą i chociaż wszyscy dookoła cieszą się z sympatycznej pogody, należy pamiętać o kilku ważnych drobiazgach.

Nasz organizm prawidłowo funkcjonuje, kiedy jego temperatura utrzymuje się w okolicach 36,6 stopni Celsjusza. Aby zachować, w obliczu upału, tę docelową temperaturę ośrodek termoregulacji znajdujący się we wzgórzu (część mózgu) korzysta z kilku mechanizmów:

- Zwiększone ukrwienie
Krew przepływająca przez ręce, twarz, czy nogi, działa jak płyn w chłodnicy samochodu wywożąc nadmiar ciepła z głowy, tułowia i innych nagrzanych części ciała.

- Pocenie się
Parujący pot ochładza nasze ciało. Dzieje się tak, dlatego, że każda cząsteczka, aby wyparować musi nam odebrać trochę energii – ciepła. Pot będący mieszaniną wody, soli, mocznika i innych substancji wydzielany jest przez specjalne gruczoły na powierzchnię ciała. U podstawy tego procesu leży zasada osmozy (woda przenika do miejsca, gdzie jest większe stężenie soli), czyli komórki gruczołu pompują sód i chlor (składniki soli kuchennej), a woda podąża za nimi.

- Wpływ wzgórza na nasze zachowanie
Nie trudno zauważyć, że latem lody smakują lepiej, a skok do zimnej wody sprawia nieprzeciętną frajdę. Nie przeżywamy też dreszczy niechęci na myśl o zimnym prysznicu. Wzgórze steruje naszymi upodobaniami by utrzymać prawidłową temperaturę ciała.

Temperatura a wilgotność
Zarówno w popularnych prognozach pogody jak i w języku potocznym głównie zwraca się uwagę na wysoką temperaturę. Nie zdajemy sobie natomiast sprawy z tego, że nasze subiektywne odczucia dotyczące temperatury w znaczącym stopniu zależą od wilgotności powietrza. Kropelki potu gromadzą się na naszej skórze, nie mogąc wyparować. Dzieje się tak, dlatego, że w powietrzu, przy dużej wilgotności po prostu nie ma dla nich miejsca. Nie parują, nie chłodzą ciała, więc nawet dwadzieścia stopni może dać się we znaki. W takiej sytuacji najlepiej schłodzić organizm w letniej wodzie a potem dokładnie się wytrzeć. Ciekawą możliwością jest wykorzystanie termoregulacyjnej roli krwi, zwłaszcza w momencie, w którym kąpiel nie jest możliwa. Jeśli zanurzymy obie ręce w zimnej wodzie do wysokości stawów łokciowych lub skierujemy strumień wody na wewnętrzną stronę zgięcia łokciowego krew przepływająca przez zgromadzone tuż pod skórą duże naczynia żylne szybko (1-3 min) i skutecznie ochłodzi nasz organizm. Koniecznie też podczas upałów należy wyposażyć się w wentylator ważne jest to zwłaszcza dla ludzi starszych ze schorzeniami układu krążenia.

Wystarczy dużo pić
Podczas upałów konieczne jest spożywanie zwiększonej ilości wody, nawet jeśli nie czujemy pragnienia. Jest to sprawa kluczowa, bowiem zwiększone parowanie wody sprawia, że w organiźmie jej zapasy znacznie się kurczą. Zmniejsza się też ilość produkowanego przez nerki moczu. W efekcie gorzej filtrują one krew i może dojść do zatrucia produktami metabolizmu (amoniak, mocznik). Aby zapobiec niekorzystnym efektom powinno się pić 2 litry wody dziennie plus 100 ml za każdy stopień, powyżej 20 stopni Celsjusza. Oczywiście inne napoje oraz woda zawarta w owocach czy warzywach również wliczają się do tego bilansu. Picie Coca Coli, herbaty, kawy nie jest wskazane ze względu na to, iż zwiększają one utratę wody wraz z moczem.

Nie tylko woda
Pocąc się wydzielamy na skórę, wraz z wodą, również liczne, inne substancje, w tym kluczowe dla zdrowia składniki mineralne. Pot zawiera dużo sodu (Na) i chloru (Cl), dlatego podczas upałów ich zawartość we krwi może znacznie spaść. Efektem tego zjawiska są:
- złe samopoczucie,
- zmęczenie,
- ospałość,
- niekiedy ból głowy.

Spożywanie słonych potraw skutecznie uzupełnia niedobór tych składników mineralnych. Wraz z potem tracimy też wiele innych minerałów, chociaż w znacznie mniejszym stopniu, niż w przypadku utraty sodu. Na szczęście ludzkość wymyśliła wody wysoko zmineralizowaneo oraz specjalne saszetki ze zbilansowanym zestawem elektrolitów (odpowiednich soli mineralnych) do rozpuszczenia w zwykłej wodzie. Takich saszetek używają ratownicy, można je kupić w aptekach.

Udar cieplny – brzmi groźnie i tak ma brzmieć!
W gorące dni bardzo łatwo o przegrzanie, które nie pozostaje bez wpływu na nasze zdrowie. Ekstremalnym przykładem takiego zjawiska jest udar cieplny. O udar łatwo u osób:
- starszych,
- przemęczonych, wyczerpanych,
- opalających się szczególnie zaraz po spożyciu alkoholu,
- przebywających w samochodzie stojącym przez długi czas na słońcu,
- korzystających sauny,
- uczestników wycieczek pieszych.
Udar jest niebezpieczny i może doprowadzić nawet do śmierci, dlatego szybka pomoc jest bardzo ważna. Udar rozpoznajemy biorąc pod uwagę okoliczności (przegrzanie) oraz objawy kliniczne:
Na początku występują objawy poprzedzające:
- ból i zawroty głowy,
- nudności i wymioty,
- zaburzenia wzroku,
- drgawki,
- zaczerwieniona, gorąca, sucha skóra,
- obniżone ciśnienie krwi,
- przyspieszony rytm serca (tachykardia) 160 – 180 /min.
By następnie przejść w objawy zasadnicze:
- nagła utrata przytomności,
- brak potliwości,
- gorączka 41 – 43 stopnie Celsjusza.

Pierwsza pomoc przy udarze
- należy przenieść chorego do chłodnego pomieszczenia (17°C)
- zdjąć ubranie chorego i schładzać skórę (dobrym rozwiązaniem jest ułożenie chorego w strumieniu przepływającego powietrza - wentylator - i zwilżenie skóry areozolem wodnym)
- należy regularnie mierzyć temperaturę ciała (niebezpieczna hipotermia)
- należy masować nogi chorego w celu podtrzymania krążenia
- powinno się unikać leków uspokajających (morfina, relanium) - mogą utrudnić powrót funkcji wzgórzowego ośrodka termoregulacyjnego.

Nadciśnienie a upał (leki hipotensyjne)
Wiele osób przyjmuje regularnie leki z powodu nadciśnienia. Leki te mają zróżnicowane mechanizmy działania. Niektóre z nich zupełnie nie mają wpływu na nasze samopoczucie w gorące dni, zaś inne mogą być powodem różnych, niepokojących zaburzeń. Diuretyki są grupą leków na nadciśnienie, których mechanizm działania polega na zwiększaniu ilości wody wydalanej wraz z moczem, jeśli do tego dokłada się utrata wody wraz z potem może to prowadzić do odwodnienia. Prostym rozwiązaniem wydawałoby się picie większej ilości wody, ale niektóre leki moczopędne ze względu na swój mechanizm działania powodują utratę sodu, chlorków i potasu (K+). W efekcie, w organiźmie byłoby mniej potasu w większej ilości wody, co może prowadzić do złego samopoczucia, osłabienia, aż do zaburzeń rytmu serca włącznie. Dlatego warto przy najbliższej wizycie u lekarza zapytać, czy podczas upałów nie pojawią się działania uboczne leków hipotensyjnych.

Stosując się do powyższych zaleceń, można swobodnie i bezpiecznie korzystać z uroków lata z dala od ekranu monitora.
Autor: Łukasz Dubielecki
Opublikowany: 2006-07-07
Autor.:

Łukasz Dubielecki

Autor był redaktorem Openmedica w latach 2006-2007 r. Jego pasją są najnowsze odkrycia w medycynie oraz nowatorskie rozwiązania.




RSS

Subskrybuj nasze kanały RSS.

Zapamiętaj lub poleć

Zapisz ten artykuł do ulubionych lub poleć go innym na popularnych stronach web 2.0
 

Zabloguj o tym

Url do skopiowania

Wklej do swojego bloga artykuł z tej strony

Wklej do swojego bloga 10 najnowszych artykułów
 

Encyklopedia haseł

 

Reklamy Google

 

Państwa opinia i ocena merytoryczna artykułu

Jak oceniasz wartość merytoryczną artykułu?

celującą
bardzo dobrze
dobrze
miernie
negatywnie
Jak oceniasz wpływ artykułu na Twoje życie

bardzo istotny
istotny
umiarkowany
mało istotny
bez wpływu

Drukuj

 
Poleć nas, wyślij link z zaproszeniem na email:
 

© 2000-2010 Activeweb Medical Solutions.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Strony naszych Partnerów otworzą się w nowym oknie. Informacje płatne Premium. Informacje sponsorowane.
honcode kardiologia