Badania laboratoryjne w Polsce

Drukuj

Przejdź do dyskusji

Dyskusja

 
13 września 2005 roku w siedzibie Synevo odbyło się spotkanie dotyczące aktualnej sytuacji diagnostyki laboratoryjnej w Polsce. Uczestniczył w nim m.in. Prof. Kanty Kulpa, Konsultant Krajowy ds. diagnostyki laboratoryjnej.


Dostęp do badań diagnostycznych plasuje Polskę na jedynym z ostatnich miejsc wśród krajów europejskich.

- Nakłady na badania są 3-5 krotnie niższe niż w krajach wysokorozwiniętych – mówi Prof. Jan Kanty Kulpa

Przy stałym wzroście wydatków na leki, wydatki NFZ na badania diagnostyczne wykazują tendencję spadkową. Interesującym faktem jest, iż w Niemczech, mimo iż badań wykonuje się więcej, liczba pracowni diagnostycznych jest o połowę mniejsza. Pokazuje to rozdrobnienie polskiej diagnostyki laboratoryjnej. Dla obniżenia kosztów na całym świecie tworzy się duże centra diagnostyczne u których outsourcinguje się (zleca na zewnątrz usługę) wykonanie badań. Duże pracownie mają większe możliwości negocjacji cen odczynników, zakupu nowych maszyn etc.

W Polsce wyróżniamy 3 typy pracowni diagnostyki laboratoryjnej:

1 TYP
Hematologia, koagulologia, analityka ogólna, biochemia
8 godzinna dostępność przez 6 dni w tygodniu

2 TYP
Hematologia, koagulologia, analityka ogólna, biochemia, jonogramy, gazometria, immunochemia
24 godzinna dostępność przez 7 dni w tygodniu

PROFILOWE
Wąski określony profil badań specjalistycznych (np.. Hormony, fenotypizacja, markery onkologiczne, autoprzeciwciała) 8 godzinna dostępność przez 6 dni w tygodniu

Podział co do wielkości i udziału w rynku szacowany jest następującą:

Małe – zatrudniające 1- 3 pracowników fachowych - ok. 20 – 22 %
Średnie – zatrudniające 4 – 10 pracowników fachowych - ok. 30 - 32 %
Duże – zatrudniające 11 – 24 pracowników fachowych - ok. 32 – 35%
B. duże – zatrudniające powyżej 25 pracowników fachowych - ok. 10 – 15%

Zatrudnionych w pracowniach jest nadal za mało specjalistów (II stopień – 15-20%, I stopień – 30-34% a bez specjalizacji około 40-50% !)


Ważnym problemem przed którym stanie rozdrobniona polska diagnostyka laboratoryjna to jakość badań – na razie nie ma restrykcyjnych wymagań do posiadania certyfikatów jakości, jak np. ISO 17025. Może to i dobrze, dzięki temu nikt z dnia na dzień nie będzie musiał zamknąć pracowni, ale i źle, bo dyrektorzy szpitali nie mogą być pewni jakości badań które zlecają podlegli lekarze. Wtedy też lekarz może stanąć między młotem a kowadłem – czy powiadomić laboratorium – dyrektora o powstałym błędzie diagnostycznym, czy po prostu zlecić badanie jeszcze raz.

- Dopiero teraz przygotowywane są przez zespół wdrażania systemów jakości standardy nakładające obligatoryjne obowiązek uczestnictwa w polskim programie badania jakość – mówi Prof. Jan Kanty Kulpa, Krajowy Konsultant w dziedzinie diagnostyki laboratoryjnej – lub na innych badaniach międzynarodowych dobrowolnie – ogromny sukcesem będzie jeżeli wszystkie laboratoria będą podlegać programowi – jest to system bezpłatny, laboratorium które uczestniczy nie płaci kwot wpisowych, płaci jedynie za wykonanie badań.

Niektóre szpitale niestety z góry zakładają, że badania wykonywane poza ich szpitalem należy powtórzyć z powodu braku zaufania co do jakości. To powoduje wzrost kosztów, a wydaje się, iż dyrektorzy szpitali tych błędów nie liczą.

Wracając do outsourcingu, skalę oszczędności które można osiągnąć pokazuje przykład z Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. 18 wysokospecjalistycznych oddziałów-klinik, 440 łóżek, 21 tysięcy małych pacjentów rocznie.

- Do oddania laboratorium przygotowywaliśmy się bardzo długo i skrupulatnie. Około półtora roku trwało bilansowanie, czy to się opłaca – mówi Dr Jerzy Szarecki, dyrektor Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie– teraz mogę powiedzieć z całą pewnością, że wszystkie nasze niepokoje nie potwierdziły się. Koszty spadły o 35%, co wydaje się wręcz nieprawdopodobne.

Oszczędność na outsourcingu laboratorium – 35% (z 3.8 miliona złotych do 2.4 miliona złotych). Nie odbiło się to na ilości badań lub zatrudnieniu. Zwiększono liczbę badań z 244 tysięcy do 328 tysięcy. Przez 3 lata zatrudnienie nie spadnie. A więc sukces.

Przyszłość polskiej diagnostyki laboratoryjnej to nieunikniona integracja małych pracowni w duże placówki i outsourcing badań laboratoryjnych przez szpitale. Skromnemu autorowi tego artykuły pozostaje nadzieja, iż polskim małym pracowniom starczy sił i rozumu, aby integrować się między sobą szybciej, niż zrobią to za nich zagraniczne firmy.
Autor: Igor Gnot
Opublikowany: 2005-09-20


RSS

Subskrybuj nasze kanały RSS.

Zapamiętaj lub poleć

Zapisz ten artykuł do ulubionych lub poleć go innym na popularnych stronach web 2.0
 

Zabloguj o tym

Url do skopiowania

Wklej do swojego bloga artykuł z tej strony

Wklej do swojego bloga 10 najnowszych artykułów
 

Encyklopedia haseł

 

Reklamy Google

 

Państwa opinia i ocena merytoryczna artykułu

Jak oceniasz wartość merytoryczną artykułu?

celującą
bardzo dobrze
dobrze
miernie
negatywnie
Jak oceniasz wpływ artykułu na Twoje życie

bardzo istotny
istotny
umiarkowany
mało istotny
bez wpływu

Drukuj

 
Poleć nas, wyślij link z zaproszeniem na email:
 

© 2000-2010 Activeweb Medical Solutions.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Strony naszych Partnerów otworzą się w nowym oknie. Informacje płatne Premium. Informacje sponsorowane.
honcode kardiologia