W tym temacie
 
Dyskusja
HCV jest najczęściej zakażenim bezobjawowym
Przewlekłe zakażenie wirusem C zapalenia wątroby należy do chorób zakaźnych o bardzo skąpych objawach. Tylko stosunkowo nieliczni pacjenci (ok. 20%) skarżą się na gorsze samopoczucie („ogólnie czuję się źle”), przy czym najczęściej okazuje się, iż jest to związane z szybszym męczeniem się podczas wykonywania pracy fizycznej, jak również umysłowej. Zwłaszcza podczas wykonywania tej ostatniej – mogą pojawiać się trudności z dłuższym skupieniem uwagi. Niekiedy towarzyszą temu niezbyt silne bóle głowy. Niektórzy pacjenci podają, że mają pobolewania w mięśniach i w stawach. Inni znowu – podkreślają, że mają słabo zaznaczone bóle brzucha. Czasami, lecz bardzo rzadko, występuje niezbyt nasilony świąd skóry.
Dotyczy to jednak nie wszystkich, lecz około co piątej osoby. Zdarza się jednak, że spośród tej kategorii osób częściej pochodzą ci, którzy poddają się badaniom lekarskim doprowadzającym do ustalenia przyczyny. Zdecydowana większość osób z udowodnionym zakażeniem żadnych dolegliwości nie odczuwa. Taka sytuację subiektywną określa się jako zakażenie bezobjawowe. Pomijając pewne warianty przebiegu choroby, związane z obecnością w krwi i w tkankach nieprawidłowych białek, które u małego odsetka pacjentów powodują zapalenie drobnych naczyń, nie ma związku pomiędzy szybszym lub wolniejszym postępem choroby a opisywanymi tutaj dolegliwościami lub ich brakiem.
Ryzyko zakażenia HCV w różnych sytuacjach
Jednym z najczęstszych pytań stawianych lekarzowi jest możliwość przeniesienia zakażenia na inną osobę. Jest tu wiele warunków, określanych jako czynniki ryzyka. Największe ryzyko jest związane z krwią osoby zakażonej, ponieważ znajdują się w niej w znacznej liczbie zakaźne cząstki wirusowe. Dopiero od początku lat 90. zeszłego wieku stało się możliwe badanie wszystkich krwiodawców w kierunku ich zakażenia HCV. Przedtem ryzyko zakażenia poprzez przetaczaną krew i jej produkty pochodne było dość wysokie. W miarę upływu czasu doskonalono metody stosowane w krwiodawstwie i obecnie prawdopodobieństwo zakażenia poprzez leczenie krwią i jej pochodnymi jest bardzo nikłe. Przyczyniło się do tego wprowadzenie, także w naszym kraju, badanie w kierunku obecności HCV-RNA w krwi potencjalnych dawców. W ten sposób kontrolowani są także ci z nich, u których w dniu badania nie ma przeciwciał anty-HCV.
Nieprzypadkowo wysokie odsetki (kilkadziesiąt procent) zakażonych HCV to osoby uzależnione od narkotyków stosowanych dożylnie (często jest to infekcja jednoczesna z wirusem HIV). Używanie niesterylnych igieł i strzykawek do iniekcji, zanieczyszczenie krwią pojemników z narkotykami – to typowa źródło zakażenia. Uogólniając, należy stwierdzić, że jakikolwiek przyrząd, medyczny lub niemedyczny (tatuowanie, zabiegi kosmetyczne, etc.) przedtem użyty u osoby zakażonej i nie wyjałowiony lub źle wyjałowiony – może być przenośnikiem zakażenia, jeżeli ponownie jest użyty do nakłucia skóry. Istotne jest, że skażenia mogą być absolutnie niewidoczne, ponieważ wielkość wirusa jest submikroskopowa i w minimalnej objętości krwi są go olbrzymie liczby.
Ryzyko istnieje także w innych okolicznościach. Zgodnie z zasadami higieny przyrządy do golenia, mycia zębów, etc. stosuje się tylko indywidualnie i zawsze przez tę samą osobę. Przy złamaniu tych zasad może dojść do zakażenia, jeżeli osoba przedtem używająca danego urządzenia jest zakażona. Chodzi o niewidoczne najczęściej skażenie wymienionych tu przyrządów krwią z przeniesieniem zawartych w niej wirusów na innego użytkownika. Dlatego, zgodnie z powszechnie przyjętymi zasadami, należy właściwie opatrywać nawet drobne skaleczenia, stosując środki dezynfekcyjne. Dotyczy to tak samo osób zakażonych HCV, jak i niezakażonych.
Ryzyko zakażenia na drodze stosunków seksualnych istnieje, lecz nie jest ono zbyt wysokie w porównaniu z możliwością zakażenia się np. wirusem B zapalenia wątroby, gdzie jest szczególnie wysokie. Przeniesienie zakażenia HCV tą drogą jest oceniane na ok. 1,5% ze wzrostem przy zwiększonej liczbie partnerów w ciągu życia. Wśród pacjentów poradni chorób przenoszonych drogą płciową wykrywalność zakażenia HCV jest wyższa; dotyczy to zwłaszcza prostytutek.
Możliwość zakażenia noworodka od matki zakażonej HCV określa się średnio na 2%, jeżeli jednak u matki wykrywa się w krwi obecność wirusa (test HCV-RNA dodatni) w dniu porodu, wynosi ono 4 do7%. Istotne jest, że matka zakażona HCV może karmić piersią.
Jakość życia przed, w czasie i po skutecznym leczeniu przeciwwirusowym
Zakażeni HCV leczeni przeciwwirusowo z reguły na początku terapii odczuwają jej niepożądane skutki. Zwłaszcza w pierwszych tygodniach, zanim nie nastąpi adaptacja ustroju, po pierwszych iniekcjach interferonu, kilka godzin od podania leku, mają uczucie przypominające grypę, a więc podwyższoną ciepłotę ciała, czasami ziębienia i dreszcze, pobolewania w mięśniach i w stawach, uczucie ogólnego rozbicia. Są to objawy przemijające po kilku godzinach i odczuwane bardzo indywidualnie, choć w różnym nasileniu występują nieomal u wszystkich. Poza tym, w trakcie leczenia mogą występować inne objawy, których w tym miejscu nie wymieniam. Ich częstotliwość jest jednak mała, niezależnie od ich złożoności. W badaniach kontrolowanych przeprowadzonych w naszym kraju na kilkuset pacjentach leczonych interferonem pegylowanym i rybawiryną – tylko u ok. 2% pacjentów trzeba było przerwać dalszą terapię z powodu tego rodzaju objawów.
Opracowano odpowiednie skale służące do pomiaru jakości życia u chorych zakażonych HCV. Na ich podstawie stwierdzono, że ulega ona przejściowemu pogorszeniu w okresie leczenia, lecz po jego zakończeniu z sukcesem (wyeliminowanie wirusa) wzrasta w stosunku do wartości sprzed wszczęcia terapii. Najbardziej uwidoczniło się to w zakresie wzrostu wydajności pracy, poczucia zdrowia i tego, co ogólnie określa się jako witalność.